Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świątecznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świątecznie. Pokaż wszystkie posty
Falbanka na koszyczek

Falbanka na koszyczek

Bardzo szybko minęły mi święta. Przeleciały jak mgnienie oka. Pach, i trzeba było sprzątnąć kolorowe ozdoby. I znalazłam coś czego nie pokazywałam, a co zrobiłam już kilka lat temu - falbanka na koszyczek wielkanocny.


wzór z jakiegoś kołnierzyka, przerobiony na okrągło, a że średnica koszyczka może się zmienić wraz z samym koszyczkiem, przeplotłam białą tasiemkę.

 Wyszła całkiem ładna ozdoba do koszyczka.
Oprócz tego na szydełku ostatnio zaczęty jeden projekt, w głowie lęgna się kolejne pomysły i tylko czekam na pogodę by móc to wszystko obfotografować  i pokazać.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za odwiedziny.
Poświąteczne karczochy

Poświąteczne karczochy

W tym roku tylko kilka sztuk karczochów powstało, głownie dla zabicia czasu ale tez z powodu wybrania kulek gigantów. Po 4 godzinach dłubania fioletowej bombki doszłam do wniosku że coś nie tak, bo końca pracy nie widać. Ale że takie kulki były akurat pod ręką...




nie odpuściłam sobie tez cekinowej, tym bardziej że połączenie kolorów akurat mi pasowało turkus i fuksja


W irysach zostało tylko kilkanaście krzyżyków do końca. Dziękuję za miłe komentarze i pozdrawiam serdecznie
Doniczki

Doniczki

Miały być do kwiaciarni, i przez pewien czas były... bo musiałam po 8 miesiącach walki poddać się szarej rzeczywistości. Lżejsza o sporą sumę pieniędzy, mądrzejsza o kolejne doświadczenia i bogatsza o kilka schorzeń od kilku dni jestem człowiekiem bez pracy. I co dziwne ku ogromnej uciesze moich chłopaków.
Ale miło być o doniczkach, zdjęcia robione telefonem, przejrzałam na oczy nie lubię i zaczynam przepraszać lustrzankę, doniczki w klimacie świątecznym.
Do tej wykorzystałam papier ryżowy, motyw piękny. Papier ryżowy lubię super sprawa do deku.




Druga to motyw reniferów przez chłopaków zwanych łosiami, serwetka w fajnej grafice a'la krzyżyki. 


Razem wyglądały przez okienko tak

Pozdrawiam serdecznie i lecę pozwidzać blogi.







Dyniowy lampion

Dyniowy lampion

Wczoraj w sklepie natknęłam się na niedużą, pomarańczową dynię. Pomyślałam co mi tam i kupiłam.:) Dziś jeszcze przed pracą przygotowałam wieczorną dekorację Halloween-ową.  A to się chłopaki zdziwią jak wrócą do domu. Nikt z nas nie bawi się w żadne przebieranki ale co nam szkodzi umilić sobie wieczór przy świecach podczas chrupania pestek, bo co jak co ale pestek ta dynia miała mnóstwo. Pestki  ususzone w trybie przyspieszonym, termoobieg i uchylone drzwi.



 Wstawię zdjęcia jak wygląda to po zmroku, tylko wrócę z pracy. W planach mam jeszcze upieczenie pierniczków, też wieczorem, bo kupiłam sobie fajne foremki. 50% taniej, zapraszam do Empiku.



Jajeczna rozdawajka i fantastyczna wymianka

Jajeczna rozdawajka i fantastyczna wymianka

Widziałam na blogach, u Antoniny trafiłam na wzór i zrobiłam płaskie szydełkowe, kolorowe pisanki. Przydały się resztki kolorowej Maxi. :). I jak już tak ich trochę nadłubałam to wpadł mi do głowy pomysł na szybką rozdawajkę, takie mini candy.
Do środy 20 Marca czekam na komentarze osób chętnych. jeżeli takie się znajda, i wśród nich rozlosuje zestaw ośmiu kolorowych pisanek.  I to wszystkie zasady :)
21 losowanie i 22 lecą jajeczka do szczęśliwca. 



 
**********

Z Eweliną zrobiłyśmy małą prywatna wymiankę ja sukienką dla monsterki ona drobiazg niespodziankę. Jak ja zobaczyłam ten "drobiazg" to zaniemówiłam a to u mnie rzadko się zdarza.  Dostałam wspaniały notes z literką U i sówką, wspaniałe rozetki i prześliczną filcową sówkę. No i słodycze oczywiście. Ja nie wiem jak mam dziękować.
 A to właśnie drobiazgi....





 Ewelino Bardzo Ci dziękuję, ja na prawdę nie spodziewałam się tak wielu wspaniałych rzeczy, bo że dostane coś ślicznego to wiedziałam ale mnie zaskoczyłaś. jeszcze raz bardzo dziękuję.


Uwity wianek

Uwity wianek

Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody .... nuciłam sobie pod nosem i po prawie udanych choinkach postanowiłam mieć i wianek. Jako podstawę i model stanowiło opakowanie po lakierze do włosów, który pomaga mi bardziej w dekupażu niż w układaniu włosów :)
Plecie się szybko, rurek pochłania to ogromne ilości ale naprawdę jest to bardzo łatwe i zapraszam do Ani gdzie wszystko jest pięknie i łopatologicznie pokazane. Zresztą dzieła Ani zawsze doprowadzają mnie do oczopląsu i zachwytu nie zawsze niemego.







I po świętach

I po świętach

Najpierw kilka dni intensywnych przygotowań, kilka godzin magicznych świąt i pora wrócić do rzeczywistości.U mnie na razie będą  powroty do rzeczy które powstały przed świętami. Stroik na stół 




robiony w ostatniej chwili i już był używany stad właśnie nadgryziona ogniem świeca. 
A to opakowane wino jako prezent dla koleżanki.

 
a to karteczki które do mnie przyszły w ramach karteczkowej wymianki od Aggaw i Karoliny


Choinkowy zawrót papieru

Choinkowy zawrót papieru

Pleć pleciugo byle długo można ując w tym kontekście. Plecie Ula jak plecie.... Zaglądałam do Ani i w końcu się odważyłam W jednym narożniku rurek całe zastępy ( ogołociłam wszystkie klatki w bloku z gazetek reklamowych ) w drugim ja z klejem i  podręcznym laptopem co by co chwile zerkać i się głowić. I ruszyłam, najpierw powoli, Maniek nieco szybciej. I tak piętro za pietrem powstawała choinka. O choinka jaka krzywa wyszła ta choinka. No nic, kolejny najazd łupieżczy i kolejne rurki ruszyły do boju. I o dziwo udało się. Bilans strat i zysków to choinek pięć, poległo wiele rurek zgniecionych przez niewprawione Wredulowe rączki i jeszcze więcej pod zębami groźnego kotopsota, Maniek spróbował również przykleić się do stołu klejem na gorąco, na szczęście nie bardzo gorącym ale skutecznie sklejającym futro na łapie. Klej usunięty kot nie zmądrzał. 



 I powstały pierwsza aniołki szydełkowe, trochę różnią się od oryginału z którego odrabiałam wzór.



Domowy diabeł tasmański wygląda tak


a to bardzo spóźniony słoiczek TUSAL-owy

Dostałam wyróżnienie JUPI ale to w kolejnym poście

Stroję badyle

Stroję badyle

Ostatnio podglądam nowinki ze świata florystyki i zdobień wszelakich. I podpatrzyłam fajny i jakże prosty sposób na stroik bożonarodzeniowy ( i nie tylko wystarczy zmienić dekoracje). Najpierw szukałam gałęzi marzyła mi się taka powyginana, ale jakoś żadna do gustu nie przypadła więc jest taka, później szukałam w czym zrobić i okazało się że chomikowanie to jednak wspaniała cecha :).
I jest badylek ustrojony w skrócie stroik














Dziękuję za odwiedziny i komentarze a także życzenia zdrowia dla Mańka. Spieszę donieść że kocisko jest już zdrowe na ucho, na głowę nie bardzo i kot po prostu dostał kota. Nadrabia tydzień choroby i co raz bardziej przypomina zachowaniem diabła tasmańskiego ( tego z bajki).
Kocia choroba i wianek

Kocia choroba i wianek

  Nie było mnie w świecie blogowym i robótkowym także. A wszystko przez Mańka. Rozchorowało mi się kocisko i świat przestał istnieć. Przestał jeść, korzystać z kuwety, pił, marniał w oczach i zaczął się przewracać. od razu trafił do "weterynarza", ten go nawodnił, podał lek na apetyt i kazał złapać mocz do badana. Weź i złap... Ja nie panikuje, ale bardzo poważnie podchodzę do wszystkich anomalii w zdrowiu zarówno Motyla, Grzechotnika jak i każdego naszego zwierzaka. Więc jeszcze tego samego dnia wieczorem pojechałam do innego WETERYNARZA, najlepszego jaki jest w mieście. Pierwsze podejrzenia ostre zapalenie nerek, dla kota śmierć po kilku dniach. Jednak po cewnikowaniu, badaniu moczu, krwi, USG okazało się że nerki pracują, taka sytuacja to efekt zapalenia ucha wewnętrznego, objaw to przewracanie się i kłopoty z utrzymaniem równowagi. Noce zarwane bo budziłam się co 20 minut i sprawdzałam czy Maniek oddycha, ja i kot niewyspani. Codzienne wizyty u wetwrynarza, na zastrzyki. W głowie tylko kot żadne robótkowanie nie było mi w głowie.
Dziś już jest dobrze, kot psoci jakby chciał nadrobić te kilka dni, je pije a a i tak sprawdzam czy złożył wizytę kuwecie i co z tego wynikło.
Przepraszam za poślizg w czajniczkach jutro z rana polecą. 
Wczoraj w końcu zrobiłam coś, oczywiście z kocią pomocą. Wianek, wykorzystałam własnoręcznie zwinięte badylki winobluszczu.









Copyright © 2014 Szczypta codzienności , Blogger