Pracowity leń
Zdarzają się takie dni, gdy można zwolnić, i nic nie robiąc zrobić coś. Balkon już obsadzony, teraz tylko podlewam, pielęgnuje i cieszę oko. Słońce mnie rozpieszcza, więc kota do domu, drzwi szeroko, fotel, stolik i ja.
I tak nic nie robię, popijam wodę z cytryną, nie wiem za którą książkę chwycić czy Ginekolodzy - Thorwalda Jurgena, czy Bóg nigdy nie mruga - Brett Reginy. Obie zaczęte, ale Bogu dałam pierwszeństwo. Po ostatnich tygodniach zawirowań, potrzebne były mi wskazówki i porady. Może nie wszystkie przemawiają do mnie, ale w akcie desperacji chwyciłam książkę na stoisku i już nie wypuściłam aż do kasy.
Jednak jednym ponadczasowym mottem dla mnie jest Nie poddaje się perz, ja też! i do tego książka nie jest mi potrzebna.
Ginekolodzy, to już zupełnie inna pozycja. Czyta się cudownie, chociaż to w pewnym sensie historia medycyny. Ale gdy czytam to włosy dęba mi stają, i zastanawiam się jakim sposobem gatunek ludzki nie wymarł skoro w taki sposób przez wieki postrzegane były kobiety, kobiecość, seksualność. W złości odkładam książkę, by jak ochłonę wrócić i zagłębiać się dalej. Cieszę się że żyje już w miarę cywilizowanych czasach.
By daleko nie sięgać, magnolia pod ręką tak sobie leniuchuję.
wśród kwiatów,
ładuję baterię,
bo jak wiele tego spokoju,
będę mogła jeszcze mieć...
i kiedy znowu...
Pozdrawiam leniwie i cieplutko
I tak nic nie robię, popijam wodę z cytryną, nie wiem za którą książkę chwycić czy Ginekolodzy - Thorwalda Jurgena, czy Bóg nigdy nie mruga - Brett Reginy. Obie zaczęte, ale Bogu dałam pierwszeństwo. Po ostatnich tygodniach zawirowań, potrzebne były mi wskazówki i porady. Może nie wszystkie przemawiają do mnie, ale w akcie desperacji chwyciłam książkę na stoisku i już nie wypuściłam aż do kasy.
Jednak jednym ponadczasowym mottem dla mnie jest Nie poddaje się perz, ja też! i do tego książka nie jest mi potrzebna.
Ginekolodzy, to już zupełnie inna pozycja. Czyta się cudownie, chociaż to w pewnym sensie historia medycyny. Ale gdy czytam to włosy dęba mi stają, i zastanawiam się jakim sposobem gatunek ludzki nie wymarł skoro w taki sposób przez wieki postrzegane były kobiety, kobiecość, seksualność. W złości odkładam książkę, by jak ochłonę wrócić i zagłębiać się dalej. Cieszę się że żyje już w miarę cywilizowanych czasach.
By daleko nie sięgać, magnolia pod ręką tak sobie leniuchuję.
wśród kwiatów,
ładuję baterię,
bo jak wiele tego spokoju,
będę mogła jeszcze mieć...
i kiedy znowu...
Pozdrawiam leniwie i cieplutko













