Zazdrostaka

Polski język jest niesamowity. Chociażby zazdrostka - mała zazdrość, a tu nie to krótka firanka. Do tej pory nie były mi potrzebne. Czwarte piętro, kuchnia wychodzi na balkon, w okna nikt mi nie zagląda. Sytuacja się zmieniła po zakupie działki. Chce ujednolicić wystrój okien więc postanowiłam zrobić sobie zazdrostkę. Wzór wybrałam nie dla tego że szalenie mi się podoba... o nie, to przez wrodzone lenistwo. Ma wyjątkowo łatwe wykończenie ząbków. Idzie mi to powoli bo dziergam w chwilach wolnych, a tych ostatnio jakoś ciągle za mało.


 Rządek za rządkiem i już 40 cm jest.


Nitka Maxi, szydełko 1,5.
I Jeszcze odrobina wiosny. Dopiero zaczynają zakwitać bzy. Mój  na działce jest chyba fioletowy, jeszcze nie rozwinął pączków, na dodatek trochę poddziczały, ta gałązkę urwałam z jakiegoś samotnego drzewa. Ma piękne pełne kwiaty, słabo pachnie. Musze pokombinować jak zrobić sobie z niego sadzonkę.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że do mnie zaglądacie.

6 komentarzy:

  1. Piękna firaneczka tez myślałam kiedyś o wykorzystaniu tego wzoru.Lenistwo popłaca :-)Zapisuję twój post do ulubionych, może mnie zmobilizuje do wykonania kuchennej firanki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdrostka zapowiada się ślicznie.
    O działce i domku też marzę, ale to jeszcze potrwa. Ty ślicznie urządziłaś domek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego typu wzor bardzo mi sie podoba. Zazdrostka bedzie przesliczna. W domku z tymi zazdrostkami od razu bedzie przepieknie.
    Tez mi sie marzy bialy bez.
    Pozdrawiam wiosennie ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego typu wzor bardzo mi sie podoba. Zazdrostka bedzie przesliczna. W domku z tymi zazdrostkami od razu bedzie przepieknie.
    Tez mi sie marzy bialy bez.
    Pozdrawiam wiosennie ♡

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna zazdrostka... gdy powiesisz ją już na okno obowiązkowo pochwal się jeszcze raz !
    bardzo je lubię ale... ostatnio moje kociaki zginają mi patyczek na którym wiszą... ech te koty ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

Copyright © 2014 Szczypta codzienności , Blogger