Zazdrostaka
Polski język jest niesamowity. Chociażby zazdrostka - mała zazdrość, a tu nie to krótka firanka. Do tej pory nie były mi potrzebne. Czwarte piętro, kuchnia wychodzi na balkon, w okna nikt mi nie zagląda. Sytuacja się zmieniła po zakupie działki. Chce ujednolicić wystrój okien więc postanowiłam zrobić sobie zazdrostkę. Wzór wybrałam nie dla tego że szalenie mi się podoba... o nie, to przez wrodzone lenistwo. Ma wyjątkowo łatwe wykończenie ząbków. Idzie mi to powoli bo dziergam w chwilach wolnych, a tych ostatnio jakoś ciągle za mało.
Rządek za rządkiem i już 40 cm jest.
Nitka Maxi, szydełko 1,5.
I Jeszcze odrobina wiosny. Dopiero zaczynają zakwitać bzy. Mój na działce jest chyba fioletowy, jeszcze nie rozwinął pączków, na dodatek trochę poddziczały, ta gałązkę urwałam z jakiegoś samotnego drzewa. Ma piękne pełne kwiaty, słabo pachnie. Musze pokombinować jak zrobić sobie z niego sadzonkę.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że do mnie zaglądacie.
Rządek za rządkiem i już 40 cm jest.
Nitka Maxi, szydełko 1,5.
I Jeszcze odrobina wiosny. Dopiero zaczynają zakwitać bzy. Mój na działce jest chyba fioletowy, jeszcze nie rozwinął pączków, na dodatek trochę poddziczały, ta gałązkę urwałam z jakiegoś samotnego drzewa. Ma piękne pełne kwiaty, słabo pachnie. Musze pokombinować jak zrobić sobie z niego sadzonkę.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że do mnie zaglądacie.




