W bieli i srebrze

Podglądam blogowy świat, a tam co raz więcej wspaniałych świątecznych dekoracji. I oczywiście ja też postanowiłam mieć. Szybkie zakupy, przegląd zasobów i w pół godziny powstał wianek. Dawno już nie robiłam nic wiankowego, zapomniałam jak to frajda. Przymierzanie, przykładanie i chwile pogoni za kotem gdy zabierze najbardziej potrzebną rzecz spod reki. Nie ważny bałagan i klej na podłodze ( bo ja niestety wszystkie większe prace robię na czworaka na podłodze, jak człowiek pierwotny co to o stole nie słyszał).
Użyłam do jego zrobienia bazy z Pepco, srebrnych i białych zeszłorocznych bombek tez ze sklepu na P, starej choinki wyszperanej na zapleczu, zostało jej kilkanaście gałązek jeszcze, zrobię ozdoby do pracy :) i styropianowe gwiazdki z supermarketu.


Wianek docelowo zawisł na drzwiach wejściowych.


Zmotywowana krochmalę śnieżynki, bombki, aniołki... jak ogarnę to pokarzę bo trochę się tego uzbierało.
Powolutku i w moje progi zaczyna zaglądać świąteczna atmosfera. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że jesteście.

3 komentarze:

  1. Cudowny wianek!!! Wspaniale się prezentuje!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten wianek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny wianek.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

Copyright © 2014 Szczypta codzienności , Blogger