Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Oddam chustę.

Oddam chustę.

Wiem że to nie sezon, ale znając życie jak będę próbowała wbić się w sezon już będzie za późno...
Wiec na przekór ogłaszam Candy, rozdawajkę czy jak kto woli. Do rozdania pozasezonowa chusta dziergana na szydełku, w  kolorach od beżu, przez koralowy po brązy. W rozmiarze kto to wie, zależy od ludzia. Akryl z wełną.


Wszyscy chętni powinni:
  • pozostawić swój ślad w formie komentarza po postem
  • podlinkować obrazek u siebie na blogu
  • zmieścić się w terminie.
 Termin 28.04 - 28.05

Ja ze swojej strony zobowiązuję się do przeprowadzenia losowania tuż po 28.05 i po uzyskaniu danych szczęśliwca przesłać mu chustę i nie tylko :)
Zapraszam do zabawy i pozdrawiam serdecznie
Chusta na kwietniowe"upały"

Chusta na kwietniowe"upały"

Pogoda daje mi w kość i to bardzo. Z natury jestem ciepłolubna a tu klops. Wiatr, chłód, śnieg... i to przez cały kwiecień. Opatulona w kocyk i kota wędrowałam sobie przez blogi i rzuciła mi się w oczy chusta. Piękna i kolorowa. Przypomniało  mi się że kiedyś kupiłam włóczkę, coś tam zaczęłam dłubać ( czyli uczyć się robić na drutach) i takie ufo pozostało. Czasami sama sobie się dziwie jak skutecznie potrafię pochować rzeczy... Ale znalazłam, dobrałam (nie)odpowiednio grubaśne szydełko i do dzieła.

Wzór prosty (ale i tak kilka razy musiałam pruć bo czegoś nie  dodałam), włóczka Greta; akryl z wełną. Nie gryzie, nie rozdwaja się, robi się nią bardzo przyjemnie. Ja na prawdę wybrałam grubaśne szydełko bo 9mm ale chciałam mieć wyrób miękki. I powstał chusta duża, taka bym mogła się nie dość mocno otulić, ale też i omotać wokół szyi.


 To tutaj  Papierolki zobaczyłam chusty. Zresztą nie tylko chusty, bo jakie koszyki i .. po prostu trzeba zajrzeć.


Ja ze swoją wędrowałam po ogródku, korzystając dosłownie z chwil słońca. I na taką pogodę jak teraz jest idealna. Omotana wokół szyi podczas drogi do pracy, w pracy omotana cała ja bo w salach zimno... myślę że sprawdzi się też podczas chłodniejszych letnich wieczorów (chociaż ja takich nie przewiduje i nie przyjmuję do wiadomości).
A to dowód jakie figle płatała mi pogoda ostatnio
Wszystko w przeciągu pół godziny...
Pozdrawiam serdecznie i sobie i wam życzę dużo słońca i jeszcze  więcej ciepła.
Copyright © 2014 Szczypta codzienności , Blogger