Manekinek

Powstał kolejny manekinek na biżuterię. Tym razem "różyczkowy".




Motyl chory, na tyle by nie chodzić do szkoły ale na tyle zdrowy by okupować komputer.  Więc korzystam z okazji że jeszcze śpi i wstawię zdjęcie mojej kwiatowej "pracy domowej".
Frezje już w bardzo słabej kondycji, mordowałam je do tego stopnia, że w nocy układanie kwiatów mi się śniło. Ale miała powstać wiązanka po okręgu, tak jak z trzech wychodziło w miarę łatwo to z pięciu i więcej już nie bardzo. Ale  ostatecznie załapałam o co chodzi.



A tak wygląda sama słodycz, po prostu anioł, do czasu aż otworzy oczy, później zmienia się w demona zniszczenia.

3 komentarze:

  1. Śliczny manekin:) koteczek słodziak:)
    pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. super manekin mam podobny ale nie jest tak fajny ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

Copyright © 2014 Szczypta codzienności , Blogger